Od wczoraj mam taką sytuację że jak włączę antywirusa (Nod32) to muli mi kompa że trzeba czekać kilka minut aż myszką można ruszyć na chwilę a zaraz to samo. Myślałem że to wina antyvira ale zainstalowałem triale innych (Kaspersky, mks_vir) i to samo. Do tej pory było dobrze. Myślę że to nie wina mojego sprzętu (Athlon X2 5000+, 2 GB Ramu, dysk 300 GB i GeForce 8600 GT)...
Pomóżcie!