W sobotę mojego laptopa dopadła dziwna przypadłość, nagle sam z siebie zwolnił niesamowicie. Ok. 40 minut po uruchomieniu dopiero zaczyna w miarę funkcjonować. Przeskanowałem dyski wszystkimi najlepszymi antyvirami i innymi programami wyszukującymi robaki, trojany itp.
Bardzo prosiłbym o pomoc, bo dane na laptopie mam dość ważne i formatu chciałbym za wszelką cenę uniknąć.
Odnośnie oprogramowania, to sytuacja wygląda o tyle dziwnie, że w ostatnich dniach nie instalowałem żadnego nowego oprogramowania. Jedyne co zmieniało się na dysku to pojawiło się kilka odcinków seriali ściąganych z sieci. W sobotę do południa laptop działał normalnie, a po wieczornym włączeniu już był zamulony.
Poniżej wklejki z OTL:
http://wklej.to/beWx9
http://wklej.to/eAw7b
Dodam, że na co dzień stosuję ochronę w pistaci Comodoo + NOD32. Po tym jak komp zwolnił skanowałem dyski m.in. Avastem i F-Secure. Oba nic szczególnego nie wykryły. Zastosowałem też CCleaner, ale i to nie przyniosło poprawy.
Używam IE oraz FF, gdzie startowymi są w obu przypadkach Onet. Filmy w Media Player Classic idą płynnie, nic nie tnie. Natomiast oglądane na YT już mają problem z dźwiękiem który tnie. Podobnie dźwięk tnie w trakcie odtwarzania z dysku muzyki.
Co do temperatur to zrzucam screena z wynikami
